czwartek, 26 lipca 2012

fotorelacja z pielgrzymki

Dziś to już 7 dzień pielgrzymki, jesteśmy już w Kętrzynie, wcześniej nie mieliśmy dostępu do internetu więc teraz nadrabiamy ostatnie dni.


Z Sejn udaliśmy się nad jezioro Wigry, nieśliśmy cywilizacje miłości bł. Jana Pawła II do miejsca gdzie przebywał bł Jan Paweł II.



jezioro Wigry


W Wigrach gościnnie przyjął nas nasz przyjaciel ks. Sławek który prowadził tu oazę, na zdjęciu ja z animatorkami Agata i Kasią.
W Wigrach czekał na nas też List Pielgrzyma, który dostaliśmy z krakowskiej kuri, bardzo dziękujemy za list, który potem wiele razy się nam przydał podcas drogi.



pokamedulski klasztor w Wigrach



pożegnanie, żal było opuszczać tak gościnne miejsce.




Z Wigr szliśmy przez Wigierski Park Narodowy do Suwałk



 po drodze mieliśmy bardzo ładne widoki



a w siedzibie parku narodowego spotkaliśmy dzieciaki:-) , poza tym dostaliśmy tam gorącą kawę  i herbatę



i ruszyliśmy dalej przez rezerwat w kierunku Suwałk



oczywiście po drodze nie mogło zabraknąć jezior.
Przechodziliśmy też przez most dzielący jezioro, niestety okazało się że most był zamknięty i trzeba było się przekradać przez ogrodzenie w dodatku już na środku jeziora zaczęły zbierać się chnury burzowo i mocno wiało



   w Suwałkach nocowaliśmy u ks. Szymona w domu rekolekcyjnym, dziękujemy bardzo za nocleg.  Udało się uczestniczyć w sobotniej mszy Św.
Bardzo się nam podobało i Księdzu Szymonowi  też że tak dużo ludzi było.
Pewnie myśleli oni że będzie to niedzielna Msza Św.
Trochę nieśmiało udaliśmy się na nocleg do domu rekolekcyjnego bo akurat odbywała się tu oaza. Jednak zostaliśmy całkiem miło powitani i zaproszono nas na kolacje, pyszne zapiekanki dla strudzonych pielgrzymówto był po prostu niebo w gębie, rano dostaliśmy też śniadanie.
Dziękujemy bardzo za tak okazaną gościnność i pamiętamy w naszych modlitwach.




następnego dnia  przez pola i lasy ruszyliśmy do Olecka, był to dość długi etap prawie 37 km






w Olecku udało się znaleźć nocleg w parafialnej bibliotece


następnego dnia ruszyliśmy do Borek



 przez lasy i bagna



dojrzewające zboża


po drodze były też muszelki i żółte strzałki


oraz jeziora



dotarliśmy do Borek gdzie gościnnie przyjęła nas pani Lodzia i Jej rodzina, bardzo im za to dziękujemy, wręczyliśmy im krzyż cywilizacji miłości bł. Jana Pawła II



dostaliśmy tam wymarzony obiad pielgrzyma, wcześniej po drodze modliliśmy się o skromny  posiłek, a tu taką niespodzianke zgotował nam dobry Bóg



zachód słońca w Borkach



sobota, 21 lipca 2012

Wspomnienie Darwiny z pierwszego dnia Camino

Wstaliśmy o 7 i dość sprawnie zeszło nam zebranie się, nawet kawę wypiliśmy. O 8 dzwoniliśmy już na furtę do o Jurka. Chwile pogadaliśmy, ojciec przeprosił za zimną wodę - roboty drogowe:) zaprosił też na następne pobyty w Wilnie! Oddaliśmy klucze i ruszyliśmy na dworzec. Dojście zajęło nam bagatelka niecałe pół godziny. Heh, chyba na nowo poczuliśmy się w Wilnie jak w domu- chodząc na przełaj i trafiając do celu:) Tak łatwo ukochanego miasta się nie zapomina!

Na dworcu bez problemu kupiliśmy bilety. Autobus okazał się busem i to dość ludnym, no ale szczęśliwie po trzech godzinach znaleźliśmy się w granicznym mieście. Na opustoszałym dworcu dopytaliśmy jak dostać się do Sejn.

Na granicy zaczepiliśmy litewską straż graniczną, która przez lornetkę sprawdziła nam, który słupek graniczny przed nami, bo szlak camino według rozpiski zaczyna sie na 065 i takiż tam był! Chcieliśmy od nich pieczątkę, ale śmiali się, że nie mają, bo teraz niepotrzeba:) na zdjęcie tez nie byli chetni ale ostatecznie zgodzili sie na fotke przy samochodzie.
I tak wkroczylismy na szlak Camino Polaco. Postepując zgodnie z wytycznymi, ktore na pierwszy dzień dostaliśmy od pana Bogdana, któremu bardzo ale to bardzo serdecznie dziękujemy za wszelką pomoc i informacje na temat trasy która wytyczł , obiecujemy oczywiście  modlitwe,  ruszylismy przez wies Dusznice. Oznakowanie dosyc dobre czarny szlak i znaki camino. Trzeba tylko zwrócić uwagę (poprawić) skręt na 2,3 kilometrze. Droga wygladała cudownie. Przez pola i ląki obok wspaniałych jezior. Mijamy kolejne przysiólki i dosyć chaszczasty las, gdzie chwile kluczymy, szukając szlaku. Wrszcie las sie skonczyl wyszlismy na wzgorze, z ktorego mialo byc widac wieze kosciola w Sejnach. My nic nie dostrzeglismy, ale jak sie okazało patrzelismy w innym kierunku:) Mijamy stada zainteresowanych nami krów i mnóstwo boćkow.



Wokól piekne domki i jeziora jeziora jeziora....Nie pilnujemy dokladnie szlaku i w efekcie idziemy prosto zamiast slkrecic w prawo. Opatrzność Boża nad nami czuwa, zaczyna się burza i deszcz a my mozemy schronic sie na tarasie u miejscowego stolarza. Przyjmuje nas kawa i buleczkami. Opowiada nam o swoim zyciu a mu dzielimy sie świadectwem naszego pielgrzymowania. Po przeszło godzinnej przerwie nie wracajac na znakowany szlak główną droga dochodzimy do Sejn. Pod kosciołem spotykamy ksiedza proboszcza, który daje nam godzinke, by mogl dla nas znalesc nocleg. My w tym czasie zjadamy ostanie litewskie jedzenie - cepeliny, w miejscowej knajpce. Po modlitwie u Matki Bozej Sejnenskiej ksiadz zawozi nas na nocleg do Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Siostry daja nam nie tylko wspaniały nocleg ale i całe swoje serce. Wielkie Bóg Zapłać za tak wspaniały dar na zakończenie pierwszego dnia naszej pielgrzymki.  

                    pierwszy dzień droga wiodła przez pola

                                                             
                                          częsty widok na szlaku konie




Bazylika w Sejnach


podominikański klasztor, obecnie muzeum


z matką  przełożoną Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, które gościnnie
przyjęły nas na nocleg w Sejnach

piątek, 20 lipca 2012

doszliśmy do Wilna

Witamy wszystkich, z braku internetu piszemy dopiero teraz.

Do Wilna doszliśmy po 10 dniach pielgrzymowania 15 lipca.
Pielgrzymka upłynęła nam w upale i spiekocie ale był to czas modlitwy i spotkania z Bogiem w drugim człowieku, odnowiliśmy stare znajomości i poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi. Dziękujemy za każdą rozmowę, uśmiech i dobre słowo. Podczas pielgrzymki  urzekło nas piękno krajobrazu litewskiego oraz samo przekroczenie rzeki Niemen.
W Wilnie przeżyliśmy 5 rocznice naszego ślubu, po 3 dniach odpoczynku i spacerowania po naszym Wilnie, ruszyliśmy na szlak Camino Polaco.
Wcześniej modliliśmy się też w wileńskich kościołach i przed obrazem Jezusa Miłosiernego, zawierzając intencje naszego pielgrzymowania.


                                                                     w drodze do Kętrzyna


                                                                     w drodze


                                                                        nad Niemnem


                                                                     z kopca Napoleona


                                                                              u Matki

niedziela, 1 lipca 2012

plan pielgrzymki

Orientacyjny plan naszej pielgrzymki

Warmińska Piesza Pielgrzymka do Ostrej Bramy

1. 4-5 lipca dojazd do Kętrzyna

2. 6 lipca Kętrzyn - Węgorzewo 37 km

3. 7 lipca Węgorzewo - Grabowo 38 km

4. 8 lipca  Grabowo - Dubienki 30 km
 
5. 9 lipca  Dubienki - Wiżajny 30 km
 
6. 10 lipca Wiżajny -Kalwaria - Litwa 35 km

7. 11 lipca Kalwaria - Igławka - 28 km

8. 12 lipca Igławka - Birsztany 28 km

9. 13 lipca Birsztany - Wysoki Dwór 38 km

10. 14 lipca  Wysoki Dwór - Stare Troki 34 km

11. 15 lipca  Stare Troki - Ostra Brama 24 km

12. 16-18 lipca Wilno 

Camino Polaco

13. 19 lipca Ogrodniki Sejny 14,5 km

14. 20 lipca Sejny - Wigry 20 km

15. 21 lipca Wigry Suwałki 17,5 km

16. 22 lipca Suwałki-Olecko 43 km

a) suwałkiBakłarzewo 26 km
 b) Bakłarzewo Olecko 17 km

17. 23 lipca Olecko Borki 27 km

18. 24 lipca Borki -kruklanki  28,9 km
 
19. 25 lipca Kruklanki Giżycko  17 km

20. 26 lipca Giżycko - Gierłoż km 31 km  (ewentualnie pewnie dojdziemy do Kętrzyna)

21. 27 lipca Gierłoż Święta Lipka 22,5 km

a) Gierłoż - Kętrzyn 9 km
b)Kętrzyn Święta Lipka 13,5 km (ewentualnie Reszel)

22. 28 lipca Święta Lipka Lutry 25,5 km 

a)Święta Lipka Reszel 6,5
b)Reszel  - Zawidy  5,2
c)Zawidy - Lutry 14,5

23. 29 lipca Lutry Barczewo 34,9 km

a) Lutry -Wągsty 3,1 km
b)Wągsty Żardeniki 6,6
c)żardeniki Miejska Wieś 2,2
d)miejska wieś wipsowo 11
e)wipsowo barczewo 12

24. 30 lipca Barczewo - Olsztyn 17,2 km 

25. 31 lipca  Olsztyn – Łupstych – Szelągowo – Gietrzwałd (ok. 20 km)

26. 1 sierpnia Gietrzwałd – Tomaryny – Śródka – Guzowy Młyn – Guzowy Piec – Parwółki – Stare Jabłonki – Zwierzewo – Ostróda (ok. 35 km)

27. 2 sierpnia Ostróda – Tyrowo – Samborowo – Wiewiórka – Frednowy – Wilczany – Tynwałd – Jażdżówki – Szałkowo – Iława (ok. 35 km)

28. 3 sierpnia Iława – Katarzynki – Radomno – Chrośle – Nowy Dwór – Narwa – Nowe Miasto Lubawskie (ok. 25 km)

29. 4 sierpnia Nowe Miasto Lubawskie – Kurzętnik – Lipowiec – Szramowo – Pokrzydowo – Bachotek-Tama Brodzka – Brodnica (ok. 39 km)

30. 5 sierpnia Brodnica-Mszano – Słoszewy – Pólka Duża – Kupno – Radziki Duże – Kierz Radzikowski – Tomkowo – Rodzone – Płonne – Szafarnia (ok. 33 km)

31. 6 sierpnia Szafarnia – Białkowo – Golub-Dobrzyń – Ruziec – Dulnik (ok. 18 km)

32. 7 sierpnia Dulnik – Ciechocin – Jesionka – Józefowo – Szembekowo – Brzozówka – Złotoria – Toruń (ok. 37 km).

33. 8 sierpnia Toruń Gniewkowo 30 km

34. 9 sierpnia Gniewkowo Kruszwica 33km

35. 10 sierpnia Kruszwica Trzemeszno 45 km

36. 11 sierpnia Trzemeszno Gniezno 29 km

37. 12 sierpnia Gniezno Lednica 22 km

piątek, 29 czerwca 2012

wyruszamy na pielgrzymke

W tym roku postanowiliśmy odbyć dwie pielgrzymki które jednak łączą się ze sobą.
Najpierw zamierzmy ruszyć pieszo z Kętrzyna do Wilna razem z Warmińską Pieszą Pielgrzymką do Ostrej Bramy.

Tam właśnie 5 lat temu na zakończenie pielgrzymki 16 lipca  w kościele św. Ducha wzieliśmy ślub.


Chcemy w tej pielgrzymce dziękować za dar naszej miłości która codziennie w nas wzrasta, chociaż nie jest łatwo i prosić o wszelkie potrzebne dla nas łaski.


Następnie chcemy też coś dać od siebie innym postanowiliśmy że wyruszymy na pielgrzymke szlakiem Camino Polaco z Ogrodnik do Gniezna do grobu św. Wojciecha i na Pola Lednickie.

Tą pielgrzymką  chcemy dołączyć do pielgrzymki

 "Obejdźmy świat na 30 lat" i głosić wszędzie tam gdzie pójdziemy prymaty cywilizacji miłości bł. Jana Pawła II.

                                    

Będzie to główna intencja naszej pielgrzymki, pozatym chcemy też modlić się w intencji Światowych Dni Młodzieży w Rio De Janerio 2013,  bo to właśnie bł. Jan Paweł II zapoczątkował ŚDM.

Oprócz tego już teraz zapraszamy wszystkich do przesyłania nam swoich prywatnych intencji, więcej informacji w zakladce skrzynka intencji

Razem do przejścia będziemy mieli ponad 1000 km.
W miare możliwości będziemy się starali zamieszczać na tym blogu relacje z pielgrzymki.

 

                                      
        Kętrzyn - Wilno 350 km



                  
     Ogrodniki - Gniezno- Pola Lednickie 700 km

czwartek, 28 czerwca 2012

Dołączyliśmy do pielgrzymki Idzie Człowiek

IDZIE CZŁOWIEK to pielgrzymka, w którą z trzech stron świata wyruszyło trzech pielgrzymów. Teraz jest nas więcej i pielgrzymujemy razem dookoła świata...

Pielgrzymka to droga do sumienia, do prawdy o własnym życiu. Zaczęło się latem 2011 roku. Wyruszyliśmy do Asyżu, miasta pokoju, we trzech: Wojtek z Fatimy, Roman z Jerozolimy i Dominik z Moskwy. Przez 100 dni samotnej pieszej drogi nieśliśmy prymaty cywilizacji miłości Jana Pawła II:

 człowiek przed rzeczą,
być przed mieć,
etyka przed techniką,
miłośierdzie przed sprawiedliwością


25 lat temu przedstawiciele religii i kościołów z całego świata przyjęli zaproszenie Jana Pawła II do wspólnej modlitwy o pokój. Spotkanie odbyło się w miejscu, gdzie osiem wieków temu prorok pokoju znany jako Franciszek pokazał, że droga do naprawienia świata zaczyna się w sercu każdego z nas.
Tamta wspólna modlitwa jest dla nas najważniejszym wydarzeniem w historii ludzkości i misją, którą chcemy kontynuować.
Dziś wszyscy stoimy przed nowymi problemami, których eskalacja może mieć gorsze skutki dla ludzkości niż zbrojny konflikt. Modlimy się o świat, w którym człowiek jest ważniejszy niż przedmiot, w którym wspólne wartości cenione są wyżej niż osiągnięcia techniki, gdzie „być” znaczy więcej niż „posiadać” i gdzie miłosierdzie góruje nad sprawiedliwością.

Wierzymy, że przyjęcie i życie tymi czterema prymatami „cywilizacji miłości” wymienionymi przez Jana Pawła II, pozwoli każdemu człowiekowi odzyskać pokój w sercu, a ludzkości zapewni rozwój oparty na miłości Boga i bliźniego.
 Pragniemy aby do naszej pielgrzymki dołączyli ci, którzy niezależnie od praktykowanej religii czy wyznawanego światopoglądu wierzą w sens tego przesłania i gotowi są wesprzeć modlitwą nasz wspólny cel: jedność całej ludzkiej rodziny przez pokój i miłosierdzie.

Więcej informacji na zakochani dołączyli do pielgrzymki dookoła świata

Zapraszamy też na strone  http://www.idzieczlowiek.pl/



Autostopem do Częstochowy


W poniedziałek udaliśmy się do Częstochowy aby powitać wchodzących tego dnia naszych pielgrzymów z Węgier Jozefa i Deme.
Pisze naszych bo wcześniej gościliśmy ich u siebie kiedy przechodzili przez sąsiednią miejscowość Alwernie.

Rano odebraliśmy Krzyże znak Pielgrzymujących Misjonarzy Bożego Miłosierdzia, które mieliśmy wręczyć w Częstochowie pielgrzymom.

Oczywiście nie wiedzieliśmy dokładnie kiedy dotrą do Jasnogórskiej Pani.
Zaufaliśmy Panu i ruszyliśmy około godziny 13 stopem do Częstochowy.
Łapanie stopa zaczeliśmy jak zwykle od modlitwy do Aniołów Stróżów, których wysyłamy do jadących kierowców.

Tym razem jednak napięcie był duże bo chcieliśmy zdążyć na ich wejście na Jasną Góre, ale skąd wiedzieć kiedy wejdą i kiedy złapiemy stopa?
Pozatym pogoda nam nie sprzyjała zbierało się na burze a Darwina panicznie boi się tego zjawiska.

Czas sie dłużył bardzo, nikt się nie zatrzymywał, jednak my w głębie serca zaufaliśmy Bożemu Miłosierdziu i byliśmy przekonani że dotrzemy do celu.
Po 40 minutach w końcu zatrzymał sie upragiony kierowca Polak który od 20 lat mieszkał na Słowacji, okazało się że jedzie prosto na Jasną Góre.
Na naszych twarzach od razu pojawił się duży uśmiech.

Dziękujemy jeszcze raz naszemu kierowcy i oczywiście odwdzięczamy się modlitwą.

Ale to jeszcze nie koniec, bo jadąc po drodze jakieś 2 km od Jasnej Góry zauważyliśmy naszych pielgrzymów, teraz naszej i ich  radości z nieoczkiwanego spotkania nie było końca.
Dzięki temu mogliśmy iść razem z Nimi ostatni odcinek drogi.
Kiedy weszliśmy na Aleje NMP.  nałożyliśmy im Krzyże znak przynależności do wspólnoty Pielgrzymujących Misjonarzy Bożego Miłosierdzia.

Następnie już powoli udaliśmy się do Kaplicy by tu przed Cudownym Obrazem wspólnie się pomodlić.
W Kaplicy Jasnogórskiej spotkaliśmy też naszego kierowce, dzięki temu że znał słowacki , był naszym tłumaczem bo Josef też dobrze mówił po słowacku.
W końcu  pożegnaliśmy naszych braci Węgrów i już pociągiem udaliśmy się do domu.

Warto dodać żę Jozef i Deme szli do Częstochowy 17 dni i zrobili w tym czasie 530 km.
Jeszcze raz też dziękujemy wszystkim którzy pomogli im czy to przyjmując do siebie na nocleg  czy to w inny sposób.


łapiemy stopa


zmęczeni



już niedaleko



 wręczenie Krzyży Pielgrzyma



radość i wzruszenie



Jasna Góra